W środę - dzień przed rocznicą Bitwy Warszawskiej - przedstawiciele łódzkiego magistratu złożyli kwiaty i zapalili znicze na grobach i w miejscach pamięci o łódzkich uczestnikach wojny polsko-bolszewickiej. Jak poinformował Andrzej Janecki z Urzędu Miasta Łodzi, na Starym Cmentarzu wiceprezydent Adam Wieczorek odwiedził miejsca pochówku kpt. Stefana Pogonowskiego, por. Benedykta Grzymały-Pęczkowskiego oraz rtm. Aleksandra Napiórkowskiego.
W przeddzień rocznicy Bitwy Warszawskiej przedstawiciele Urzędu Miasta Łodzi złożyli kwiaty w miejscach pamięci i na grobach łódzkich uczestników wojny polsko-bolszewickiej, m.in. Stefana Pogonowskiego, Benedykta Grzymały - Pęczkowskiego, Aleksandra Napiórkowskiego i ks. Ignacego Skorupki.
Stefan Pogonowski - w wieku zaledwie 25 lat - zginął 15 sierpnia 1920 roku, nacierając ze swoimi żołnierzami na wielokrotnie liczniejsze siły bolszewików, przechodzących niedaleko Warszawy przez lukę w linii polskiej obrony. Generał Lucjan Żeligowski, dowódca Pogonowskiego twierdził, że ten atak był punktem zwrotnym Bitwy Warszawskiej i podniósł morale Polaków. Marszałek Józef Piłsudski odznaczył poległego porucznika orderem Virtuti Militari i awansował pośmiertnie do stopnia kapitana.
Benedykt Grzymała-Pęczkowski był łódzkim harcerzem i legionistą. Służył, tak jak kpt. Pogonowski, w 28 pułku Strzelców Kaniowskich i poległ również 15 sierpnia 1920 r. w okolicach Wólki Radzymińskiej, prowadząc swoją kompanię do ataku na bagnety.
Z kolei Aleksander Napiórkowski w Łodzi spędził tylko trzy z 30 lat swego życia, jednak do dziś jest kojarzony z tym miastem i w nim został pochowany. Legionista, działacz PPS, poseł na Sejm Ustawodawczy, poległ podczas szarży swojego szwadronu pod Ciechanowem 18 sierpnia 1920 roku.
W Bitwie Warszawskiej zginął też 27-letni Ignacy Skorupka - ksiądz, społecznik, harcerz. Był kapelanem polskich żołnierzy. Poległ 14 sierpnia pod Ossowem. Dwa lata wcześniej był przez rok wikariuszem w parafii Przemienienia Pańskiego w Łodzi. Ma także swoją ulicę i pomnik przed łódzką archikatedrą.
Natomiast Jan Kowalewski był znakomitym kryptologiem, który złamał ponad 100 szyfrów bolszewickich i rozszyfrował kilka tysięcy rosyjskich depesz wojskowych, informujących o działaniach wojsk. Najważniejszą jego zasługą było stworzenie wydajnego systemu nasłuchu, dekryptażu i przekazywanie informacji do walczących oddziałów. Dzięki pracy Kowalewskiego - zwłaszcza informacjom o słabych punktach obrony bolszewickiej - marszałek Piłsudski mógł przygotować i przeprowadzić kontrofensywę znad Wieprza, która zadecydowała o polskim zwycięstwie. Kowalewski w młodości mieszkał przy ul. Piotrkowskiej 132 i tam też, przed tablicą pamiątkową, złożono w środę kwiaty w łódzkich, czerwono-żółtych, barwach.
Przedstawiciele UMŁ odwiedzili także groby żołnierzy polskich cmentarzu na Zarzewie oraz złożyli kwiaty przed pomnikiem ks. Ignacego Skorupki i tablicą Jana Kowalewskiego przy ulicy Piotrkowskiej 132.
Na Zarzewie znajdują się mogiły żołnierzy, którzy zmarli z powodu ran w czasie transportu z pól bitewnych i w łódzkich szpitalach. Po zakończeniu wojny powstało w Łodzi bardzo wiele domów weteranów i obiektów szpitalno-rehabilitacyjnych. Były przeznaczone dla żołnierzy z trwałymi uszkodzeniami zdrowia i tych, którzy nie mogli liczyć na opiekę swoich rodzin - samotnych lub mieszkających przed wojną w najdalszych krańcach Polski. (agm/ aszw)
[ZT]2744[/ZT]
[ZT]2743[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz